Oczekujesz modlitwy? – Pamiętaj, by też pomodlić się za innych! 
Proszę o modlitwę o zdrowie dla mojej córki i dla mnie, o cud uzdrowienia, o Boże błogosławieństwo i szczęśliwy powrót do domu każdego dnia. Proszę o modlitwę o dobre życie dla mojej córki, o uleczenie naszych chorób. Proszę o modlitwę o zbawienie wieczne dla moich bliskich zmarłych.Jezu, Ty się tym zajmij. Bóg zapłać wszystkim za modlitwę w moich intencjach. Dziękuję z dziś.
W intencjach Panu Bogu wiadomych, o pokój serca, uwolnienie od czarnych scenariuszy, myśli samobójczych, zazdrości i zawiści, spokojną śmierć dla Renaty, Anny (2x), Aleksandry i Jadwigi, by dłużej nie męczyły się, wieczne szczęście dla śp. Wiesława, pomoc w pisaniu artykułów i znalezienie właściwej pracy dla mnie i Roberta, nawrócenie dla Moniki, Agnieszki, Katarzyny i jej rodziców, by nie wracały do mnie złe wspomnienia o Kasi, z którą musiałem rozstać się, bo mnie krzywdziła.
Matko Boża i Ty Boże bardzo proszę,byśmy byli zdrowi i bezpieczni ,byśmy mieli spokój,i nie stracili domu-dachu nad głową,by rak do mnie nie powrócił ,bym dobrze się czuła i bym miała siłę,byśmy nie żyli w nędzy,bym się nie bała ,by Zuzia wyzdrowiała po operacji.Niech sprawa prawna,która niszczy mi życie wyjaśni się pomyślnie i wszystko wyjdzie na jaw i niech przestaną mi dokuczać i oddadzą pieniądze.Dla Mamy i Taty proszę o Wieczny Odpoczynek.Bóg zapłać za modlitwę tak bardzo mi potrzebną
Prawie u każdego człowieka najważniejszym jest zdrowie więc bardzo mocno proszę aby mój tata wyzdrowiał z tej ciężkiej i strasznej choroby rak. Aby stał się cud. Wierzę i modlę się i każdemu z głębi serca dziękuję za modlitwę, dla mnie to bardzo bardzo ważne.
Proszę o modlitwę za zmarłych z mojej rodziny, w szczególności za ś.p. mojego Tatę Andrzeja, moich dziadków i pradziadków ś.p. : Stefania, Stanisława, Wacława, Stanisławę, Wiktorię, Franciszka, Stanisławę; za ciocię ś.p. Zofię. Proszę również o modlitwę za dusze w czyśćcu cierpiące. Bóg zapłać wszystkim za modlitwę w tych intencjach.
Prosząc o miłość w małżeństwie której nie ma a to jesteśmy 11miesiecy po ślubie.Nie mogę się do żony zbliżać przytulić chwycić za rękę czy pocałować, śpimy osobno współżycia też nie było tylko jest upominanie mnie od żony i mówi mi że nic nie robię a jak się nie mogę do niej zbliżać czy dotknąć to co ja dla niej mogę zrobić jedynie obiad lub śniadanie. Ja czuje się w małżeństwie dobrze tylko jak coś zjem i z tego mam radość nie z żony która jest nie tykalna Jezu pomóż co mam robić pomódl cie się
Maryjo Pompejańska ❤️Proszę o zdrowie dzieci,męża(aby guzki zniknęły)dla mnie.Błagam o zdrowie dla babci aby jej stan po operacji się poprawił i jelita podjęły pracę.Za córeczkę aby poprawiła swoje zachowanie.O cud znalezienia pracy dla mnie i męża.BŁAGAM O CUD.Kochana Mateńko mamy dwoje dzieci,proszę dopomóż i razem z Jezusem Chrystusem ulituj się nad nami abyśmy znaleźli pracę.Chroń nas od nieszczęść, wypadków.Bóg zapłać każdemu kto się za nas pomodli.Jezu ufamTobie.JezuTy się tym zajmij
Bardzo proszę by mój ojciec wyzdrowiał z bólu i niech sobie żyje oraz o to bym wreszcie miała wzajemną dobrą miłość z mężczyzną bo zawsze taki pech mnie prześladował.Pragnę być szczęśliwa w parze. I koniecznie, żeby nie był biedny, najlepiej majętny bo biedy zaznałam dużo lat i braku i to było bardzo przykre dla mnie i okropne. Nie tylko to się liczy, ale pragnąć dobrobytu-poczucia bezpieczeństwa nie jest niczym złym i by ktoś mnie też bardzo kochał i ja kogoś,byśmy byli szczęśliwi,była wierność
Proszę by zachować stanowisko, by nie spaśc by nie byc znowu szeregowym pracownikiem. Daje z siebie 100 %. Nie chodze na imprezy towarzyskich, z pracy ale to przez zdrowie nie mowie, bo byłoby wykorzystanie przeciw mnie.Prosze, by przełożeni docenili mnie, zauważli ze staram sie i zachowac awans, na jaki pracuje od 10 lat i by nie zabrali przez konkurencje ktora jest pozbawiona morali i intrygi. Dla kogos to nic, dla mnie wszystko, nie chodzi o wieksze zarobki.Dziekuje,ja za Was tez modle sie.
O to moja mama żyła jak najdłużej i DŁUŻEJ od mojego ojca bo jak jej nie będzie to nie będę miała prawdopodobnie wcale rodziny na codzień, nawet jak ojciec by był - nie przepadam za nim bo alkoholik i zniszczył mi dzieciństwo awantury i przemoc, gnębienie mnie psychicznie i fizycznie, alkohol go interesował a nie dziecku zapewnić spokój i bezpieczeństwo i była bieda i nawet opału mu się nie chciało naszykować, marzliśmy, warunki słabe i miałam przez niego myśli samob. i on bez uczuć do mnie, kat