Oczekujesz modlitwy? – Pamiętaj, by też pomodlić się za innych! 
JEZU BŁAGAM POMÓŻ.POMÓŻ MOJEMU SYNOWI ARTUROWI ABY JEGO STAN PSYCHICZNY ZAŁAMANIA, DEPRESJI, LĘKÓW SIĘ SKOŃCZYŁ RAZ NA ZAWSZE I JAK NAJSZYBCIEJ. ABY BYŁ SZCZĘŚLIWY ZDROWY I ZAWSZE DOBRYCH MYŚLI.MIEJ W OPIECE MOJEGO SYNA MATEUSZA ABY NIE BYŁ SAM.ABY POZNAŁ ROZSĄDNA ODPOWIEDZIALNĄ KOBIETĘ Z KTÓRĄ MOGLIBY STWORZYC SZCZĘŚLIWĄ RODZINĘ.PROSZĘ O POMOC FINANSOWĄ. NIE MAM JUŻ SIŁ.PANIE JEZU TY JEDEN WIESZ JAK MI BARDZO CIĘŻKO.TOBIE POWIERZAM WSZYSTKO.BŁAGAM O CUD.
Proszę o całkowite uzdrowienie naszej córeczki oraz łaskę zdrowia dla niej na kolejne lata. Jednocześnie dziękuję za wszystkie otrzymane łaski i dary. Proszę także o uzdrowienie mojej siostrzenicy i łaskę zdrowia dla niej. Jezu Ty się tym zajmij. Królowo Różańca Świętego módl się za nami♥️
Maryjo Pompejańska błagam spraw, abym otrzymała bardzo dobrą ocenę pracy i mogła kontynuować awans zawodowy na nauczyciela dyplomowanego oraz spraw, abym znalazła nową i stałą pracę jako nauczycielka od 1 września br. Spraw, abym wytrwała w obecnej pracy do końca sierpnia i dłużej.
Maryjo Pompejańska błagam spraw, abym otrzymała bardzo dobrą ocenę pracy i mogła kontynuować awans zawodowy na nauczyciela dyplomowanego oraz spraw, abym znalazła nową i stałą pracę jako nauczycielka od 1 września br. Spraw, abym wytrwała w obecnej pracy do końca sierpnia i dłużej.
Maryjo Pompejańska błagam spraw, abym otrzymała bardzo dobrą ocenę pracy i mogła kontynuować awans zawodowy na nauczyciela dyplomowanego oraz spraw, abym znalazła nową i stałą pracę jako nauczycielka od 1 września br. Spraw, abym wytrwała w obecnej pracy do końca sierpnia i dłużej.
Jezu hojnie dla wszystkich, którzy Cię wzywaja. Jezu ufam Tobie. Przymnóż mi wiary, zaradz mojemu niedowiarstwu. Oddaję Ci moje lęki, obawy. Jezu uwolnij mnie od lęku. Maryjo pomodl sie za mną bym sie nie bała, ochron mnie przed strata, oszustwem wszelkim. Dziękuję
Boże ulituj się nade mną żebym została zbawiona,nie wiem co mi odbiło żeby w dniach największej próby kiedy wszystko czego pragnę miało mi się udać,miałam mieć wszystko czego w życiu pragnęłam,z jakiegoś powodu postanowiłam mówić Ci Boże że wolę iść do piekła niż to spełnić,być może bałam się że to się jednak nie uda,że wszystko źle ustaliłam i nie damy rady z moim wymarzonym mężem utrzymać się w bogactwie,którego tak bardzo pragnę,najgorsze jest to że moje modlitwy się zawsze spełniają.Pomocy!