Oczekujesz modlitwy? – Pamiętaj, by też pomodlić się za innych! 
Proszę o nawrócenie kuzynki, która żyje z dala od Boga i która wciągnęła moich rodziców w swoje sprawy sądowe, prezentami wkupia się w łaski i nie widać końca niezgody w ich rodzinie. Teraz jeszcze wciągnęła mnie, bo zwróciłam uwagę na życie bez ślubu i sprzeciw wobec jej planów in vitro.
Proszę o modlitwę za zmarłych z mojej rodziny, w szczególności za ś.p. mojego Tatę Andrzeja, moich dziadków i pradziadków ś.p. : Stefania, Stanisława, Wacława, Stanisławę, Wiktorię, Franciszka, Stanisławę; za ciocię ś.p. Zofię. Proszę również o modlitwę za dusze w czyśćcu cierpiące. Bóg zapłać wszystkim za modlitwę w tych intencjach.
Proszę o modlitwę za wyjście z nerwicy lękowej, żeby myśli pesymistyczne były zwalczone pozytywnym myśleniem. Św. Rito od spraw beznadziejnych spraw żeby mój teść wyszedł z choroby, a bakteria która jest w jego organizmie została pokonana. Daj mu siłę do walki o powrót do życia. Amen.
Proszę za mnie o modlitwy,by nie kazali mi isc na dodatkowe studia.Pracuje juz pare lat bez nich.Nie dam rady pogodzic tego z praca.Nie spie,biorę leki uspokajające nie moge tego powiedzieć,bo mnie wytkną. Mam dobra opinie w pracy, daja mi ważne zadania daje z 100%.Niech mnie o to juz nie nekaja.Nie chce zmienić pracy i nie wiem czy cos znajde jeszcze.Prosze o spokoj by moc miec urlop tak jak potrzebuje na 2 raty, by Mama zdrowa byla, a R. pracował, by robaki znikely.WSPARCIA MODLITWA BLAGAM
Proszę Boże ,wszyscy święci, uczyńcie cud łaski dla proszącej tutaj.Uczyń jej los szczęśliwym, Aby dostała pieniądze na czas,aby była radością dla innych,otocz ja światłem i ciepłem,chroń od złego,od przemocy,od niechcianych gości ,agresji,usterek awarii,aby jej dni były słoneczne a noce ciepłe.Miej w opiece ją ,jej mamę jej rodzinę.dopomóż ludziom aby żyli w spokoju i dobrobycie.Pod Twoją opiekę powierzamy ją Boże, otwieramy nasze serca na Ciebie.dopomóż jej w codziennych sprawach
Modlitewna prosba o prace aby udalo mi sie zachowac swoje stanowisko. By mnie nie wyrzucali do malych sal, spychano jak smieci by pozwolono zachowac posade o jaka dbam, dokladam starań o wszystko zrobić.Prosze, by szefostwo dojrzało to, jestem b.wiernie zaangażowana. Niech oni zauważą, że inni udaja, niby angażują sie(bo mysla ze dostana kase lepsza, to kwestia kilku groszy).To nieodpowiednie osoby, bez morali.(Ateistki i katoliczka niszczace mnie w bialych rekawiczkach)Ta posada to moja siła.
Błagam o szturm modlitw, by mi dano takie grupy do współpracy by moc, spokojnie przeżyć dzień. Żebym mogla więcej robic rzeczy biurowych czy pomagac w kuchnii, a nie być w malej sali. By mnie zabrano z malych sal, nie daje rady tam, nie mam jak iść do toalety nawet, a mam problemy pęcherzem( nikogo to nie obchodzi). A w duzej mogę pobiec do toalety. By dano mi najmłodsze grupy, do pracy i bym byla więcej w wiekszej sali. Prosze, inaczej będę musiała odejść, a wtedy zostanę bez środków życia